Złoty się umacnia, kredyty atrakcyjniejsze
Porównywarka kredytów pokaże dzisiaj, iż w stosunku do zeszłego roku znacznie poprawiły się warunki kredytowania w walutach. Taka sytuacja ma miejsce od jesieni 2009 roku. Wtedy banki zauważyły, iż kredyty hipoteczne pomimo kryzysu mają się dobrze i są bardzo dobrze spłacane. Tym samym banki zaczęły wracać powoli do kredytowania w walutach, a następnie uatrakcyjniać swoje oferty z tego segmentu. Obecnie sytuacja wciąż się poprawia, ale teraz nie mają z tym nic wspólnego działania samych banków, ale to jak na rynku walut radzi sobie złotówka. Złoty umacnia się względem walut obcych, a co z tym idzie wszelkie oferty stają się jeszcze bardziej atrakcyjne niż były wcześniej. Oczywiście należy pamiętać, że los potrafi płatać figle, a kredyty walutowe są nierozłącznie związane z ryzykiem walutowym. Kryzys pokazał jak w krótkim czasie rata kredytu we frankach szwajcarskich może z miesiąca na miesiąc wzrosnąć nawet o 40 procent. Na dzień dzisiejszy jednak wybór takiego kredytu jest najlepszym wyborem - co będzie w przyszłości, nikt nie jest w stanie przewidzieć.
Inny bank, inny WIBOR
To, że w momencie zaciągania kredytu kalkulator rat wykaże ratę na określonym poziomie nie oznacza jeszcze, że będzie ona taka sama przez cały okres kredytowania. Zdecydowana większość kredytów w złotówkach posiada oprocentowanie obliczane na bazie stawek WIBOR. Pomimo tego, w tym samym dniu, w różnych bankach stawka ta różni się, czasem znacząco. Wszystko dlatego, iż banki mają swoje własne sposoby na wyliczanie tej stawki. Dodatkowo na różnie wpływają nie tylko wzory obliczenia, ale także częstotliwość aktualizacji stawek WIBOR. W różnych bankach zmieniają się one w różnych okresach - co miesiąc, co trzy miesiące, co kwartał lub co pół roku. Chociaż różnice w skrajnych przypadkach wynoszą 0,1 punktu procentowego, to w praktyce w przypadku kredytu hipotecznego na 300 tysięcy złotych może to przełożyć się na różnicę około 20 zł wartości miesięcznej raty. Biorąc pod uwagę standardowy okres kredytowania, który wynosi 30 lat, w całości tego okresu różnica przyjmie wartość 7 tysięcy 200 zł - a to już spora suma pieniędzy, którą nikt nie pogardzi.
Rodzina na Swoim czasem mniej opłacalna od standardowych ofert
W ostatnich miesiącach cztery nowe banki przystąpiły do udzielania kredytów w ramach rządowego programu kredytów preferencyjnych Rodzina na Swoim. Łącznie zatem już dziewiętnaście instytucji udziela kredytów w ramach tego programu. Tym czasem wszelkie dane pokazują, że program powoli zaczyna tracić na popularności. Po świetnym roku 2009, kiedy z miesiąca na miesiąc bardzo mocno rosła popularność programu nikt nie spodziewała się chyba, iż w 2010 będzie inaczej. Co jest powodem tego zmniejszenia popularności? Powodów może być kilka. Po pierwsze w ostatnich miesiącach zanotowano wzrost średniej pensji krajowej - to przełożyło się na fakt, iż część Polaków postanowiła kupić większe mieszkanie, niż zrobiliby to jeszcze kilka miesięcy wcześniej. Rodzina na swoim posiada natomiast dość restrykcyjne granice względem metrażu kupowanej nieruchomości. Po drugie banki zaczęły wracać do kredytowania w walutach obcych i zaczęły na lepsze zmieniać warunki takiego kredytowania, co w połączeniu z lepszą formą złotówki dało bardzo znaczące różnice. Obecnie wiele ofert kredytowych w walutach jest znacznie bardziej opłacalnych niż zaciągnięcie kredytu z dopłatami ze skarbu państwa.
Rośnie odsetek złych kredytów
Kredyty na kartach kredytowych zaliczane są do kredytów konsumpcyjnych. Ten segment kredytowy zdaniem Komisji Nadzoru Finansowego jest obecnie największym zagrożeniem dla banków. Nie są to jedynie czcze przesłanki, wystarczy bowiem spojrzeć na dane. Wstępnie szacuje się, że odsetek tak zwanych złych kredytów w przypadku kredytów konsumpcyjnych w ciągu ostatniego roku zwiększył się o mniej więcej 2 procent. Duży udział w tym wzroście mają właśnie kredyty na kartach kredytowych. W roku 2009 odsetek złych kredytów na kartach wyniósł ponad 10 procent. To oznacza natomiast, iż zaledwie w ciągu roku wartość ta zwiększyła się o sto procent. Kredyty na kartach kredytowych to jedne z najdroższych kredytów na rynku. Nie potrzebny tutaj kalkulator kredytu - wystarczy spojrzeć na oprocentowanie, które na wszystkich kartach zbliżone jest do maksymalnej wartości dwudziestu procent. Nie umiejętne korzystanie z karty kredytowej może spowodować, że kredytobiorca wpadnie w pułapkę, z której ciężko będzie mu wyjść.
Zmiany w Rejestrze Dłużników
W przypadku długów sytuacja wygląda różnie, zależnie od tego po jakiej stronie się stoi. Jeśli to my jesteśmy dłużnikami na przykład względem banku poprzez niespłacone kredyty, to pewnie znajdujemy na to jakieś wyjaśnienie i bardzo źle podchodzimy do wszelkich działań windykacyjnych względem nas. Jeśli jednak to nam jest ktoś winien pieniądze, to sytuacja jest zgoła odmienna. Niedługo w życie wejdzie nowa ustawa o informacji gospodarczej, która nieco zmieni sytuację wielu dłużników. Zmiany dotyczyć będą głównie wpisów do rejestru dłużników. Od wejścia w życie zmian do rejestru będą mogły trafić osoby względem których prowadzona jest windykacja wtórna (prowadzi ją firma, która kupiła dług). Wcześniej takie firmy nie miały możliwości dodawania do rejestru swoich dłużników. Zwiększą się także kompetencje gmin w tym względzie. Do tej pory gminy mogły zgłaszać jedynie dłużników alimentacyjnych, teraz dostaną prawo do zgłoszeń dłużników zalegających z zapłatą z innych tytułów. Największą zmianą będzie natomiast to, że także osoba prywatna będzie mogła zgłaszać podmioty do rejestru jeśli tylko posiada względem tych podmiotów nakaz sądowy do zapłaty.
Kiedy mieszkanie jest problemem?
Jeśli posiadamy odpowiednią zdolność kredytową, porównanie kredytów może pomóc nam w wyborze tej najbardziej opłacalnej oferty. Jak się jednak okazuje w przypadku kredytów hipotecznych zdolność kredytowa to nie wszystko. Liczy się także to, jakie mieszkanie wybierzemy. Ostatnio bardzo często niedoszli kredytobiorcy spotykali się z decyzjami odmownymi, w których główną rolę grał właśnie wybór mieszkania. Dlaczego? Mieszkania te są dla banków zabezpieczeniem - hipoteką. Jeśli kredytobiorca okaże się nierzetelny i nie będzie spłacał, bądź nie będzie w stanie spłacić kredytu, bank przejmie nieruchomość, a aby zniwelować straty będzie chciał sprzedać ją po jak najlepszej cenie. Dlatego bardzo często dużą rolę w przypadku kredytowania hipotecznego odgrywa lokalizacja mieszkania. Bardzo często dochodzi zatem do decyzji odmownych w przypadku zaciągania kredytów na mieszkania w małych miastach, wsiach, na mieszkania w złych dzielnicach bądź znajdujących się z złym stanie technicznym. W przypadku małych miast możemy być pewni, iż jeśli bank się zgodzi to otrzymamy gorsze warunki niż w przypadki mieszkania w dużym mieście.
Zagrożone kredyty konsumpcyjne
Komisja Nadzoru Finansowego ostrzegała ostatnio banko o tym, że kredyty konsumpcyjne należą obecnie do najbardziej zadłużonych kredytów. To od razu przełożyło się na poczynania banków. Podczas gdy warunki kredytowania hipotecznego i kredyty dla firm wciąż ulegają poprawie, poprawie na tyle znaczącej iż mówi się o odwilży po recesji, to kredyty gotówkowe wciąż pozostają na takim samym, jeśli nie gorszym, poziomie niż w czasie kryzysu. Dodatkowo banki bardziej zaostrzyły swoją politykę względem potencjalnych kredytobiorców i znacznie bardziej rygorystycznie podchodzą do obliczania zdolności kredytowej. W ostatnim roku dość znacząco wzrosły także zadłużenia na kartach kredytowych. Tego można było się spodziewać, już wcześniej alarmowano, iż co raz więcej długów na kartach zamienia się w kredyty, a kalkulator kredytów jasno pokazuje, iż kredyty na kartach to jedne z najdroższych kredytów na rynku. Sytuacja nie jest jeszcze dramatyczna - względem kredytów na kartach Polacy są dłużni nieco ponad 12 miliardów złotych, podczas gdy reszta długów względem kredytów konsumpcyjnych wynosi prawie 100 miliardów.
Nieciekawe mieszkanie? Nie dostaniesz kredytu
Okazuje się, że zdolność kredytowa nie jest jedynym problemem jeśli zaciągamy kredyty mieszkaniowe. Problemem może stać się także samo mieszkanie. Z ostatnich badań wynika, iż praktycznie w każdym banku mogą pojawić się problemy z zaciągnięciem kredytu, jeśli planujemy kupić mieszkanie mało atrakcyjne z punktu widzenia banku. Mieszkanie to bowiem, jak wiadomo jest zabezpieczeniem, które w razie braku spłaty kredytu przejmie bank. Mała atrakcyjność może wiązać się ze złą lokalizacją (nieciekawa dzielnica, wieś) lub na przykład ze złym stanem technicznym budynku. To zmniejsza płynność takiego mieszkania i sprawia, że w przyszłości mogą być problemy z jego sprzedażą. To natomiast jest bardzo niewygodne dla banków i dlatego mogą robić one problemy. Jeden z banków działających na terenie Polski otwarcie przyznaje, iż nie finansuje zakupu mieszkań w małych miastach. Ten bank nie udzieli tym samym kredytu osobom mieszkającym, bądź chcącym mieszkać na przykład w Iławie. Natomiast bez większych problemów podejdzie do mieszkań na terenie Warszawy, Gdańska, czy Krakowa. Inne banki w przypadku małych miast wymagają większego wkładu własnego.
Banki nie kontrolują długów na kartach
Kredyty konsumpcyjne nie mają się dobrze - taka jest prawda. Może to po części pewien paradoks, że stosunkowo niskie pożyczki i kredyty spłacają się znacznie gorzej, niż bardzo drogie kredyty hipoteczne, ale tak właśnie obecnie wygląda sytuacja w Polsce. Do kredytów konsumpcyjnych zaliczamy także kredyty na kartach kredytowych. O tym, że takie kredyty nie są opłacalne nie trzeba chyba przypominać - wykaże to każdy kalkulator kredytowy. Nie wiadomo jeszcze jak dużym problemem dla banków są i będą w najbliższym czasie kredyty na kartach. Wszystko dlatego, że w przypadku takich kredytów bankom bardzo ciężko kontrolować sytuację. W przypadku standardowych kredytów już po miesiącu widać ewentualne problemy ze spłatą. Tym czasem karty kredytowe, chociaż nie opłacalne, pozwalają na pewnego rodzaju "przeczekanie" kryzysu. Użytkownik takiej karty spłaca minimalną kwotę spłaty, a następnie zadłuża się dalej. To wykorzystują właśnie osoby będące w tarapatach finansowych. Spłacają minimalną kwotę powiedzmy 300 zł, a następnie zadłużają się na następne 250 - w takim przypadku 50 zł pokryje odsetki, ale dług nie zmaleje. Gorzej jeśli nie kontrolowane zadłużenie wzrasta z miesiąca na miesiąc.
Uwaga na karty kredytowe
Ostatnio bardzo głośno mówiło się, iż w Polsce najbardziej zagrożone są pożyczki gotówkowe. W czasach kryzysu wielu przepowiadało, że największą bolączką będą kredyty hipoteczne, kredyty o dużej wartości, względnie wysokiej racie, dodatkowo w wielu przypadkach uzależnione od kursów walut. Tym czasem te kredyty radziły i radzą sobie bardzo dobrze. Dlaczego stosunkowo niskie pożyczki gotówkowe są tak niebezpieczne, skoro zaciągając taki kredyt kalkulator wykazuje koszty znacznie niższe niż w przypadku innych kredytów? Tego nikt nie jest pewien. Do kredytów gotówkowych dołączyły obecnie także karty kredytowe, które są bardzo niebezpiecznym narzędziem finansowym w ręku nieświadomych tego jak używać takiej karty Polaków. W przypadku banku BZ WBK udział źle spłacanych kart kredytowych w roku 2009 wyniósł ponad 10 procent. Oznacza to, że w ciągu roku wartość ta podwoiła się. Szacuje się, że podobnie jest także w innych bankach, jako że warunki kredytu na kartach są do siebie bardzo zbliżone we wszystkich instytucjach.