Inny bank, inny WIBOR
To, że w momencie zaciągania kredytu kalkulator rat wykaże ratę na określonym poziomie nie oznacza jeszcze, że będzie ona taka sama przez cały okres kredytowania. Zdecydowana większość kredytów w złotówkach posiada oprocentowanie obliczane na bazie stawek WIBOR. Pomimo tego, w tym samym dniu, w różnych bankach stawka ta różni się, czasem znacząco. Wszystko dlatego, iż banki mają swoje własne sposoby na wyliczanie tej stawki. Dodatkowo na różnie wpływają nie tylko wzory obliczenia, ale także częstotliwość aktualizacji stawek WIBOR. W różnych bankach zmieniają się one w różnych okresach - co miesiąc, co trzy miesiące, co kwartał lub co pół roku. Chociaż różnice w skrajnych przypadkach wynoszą 0,1 punktu procentowego, to w praktyce w przypadku kredytu hipotecznego na 300 tysięcy złotych może to przełożyć się na różnicę około 20 zł wartości miesięcznej raty. Biorąc pod uwagę standardowy okres kredytowania, który wynosi 30 lat, w całości tego okresu różnica przyjmie wartość 7 tysięcy 200 zł - a to już spora suma pieniędzy, którą nikt nie pogardzi.
Rośnie odsetek złych kredytów
Kredyty na kartach kredytowych zaliczane są do kredytów konsumpcyjnych. Ten segment kredytowy zdaniem Komisji Nadzoru Finansowego jest obecnie największym zagrożeniem dla banków. Nie są to jedynie czcze przesłanki, wystarczy bowiem spojrzeć na dane. Wstępnie szacuje się, że odsetek tak zwanych złych kredytów w przypadku kredytów konsumpcyjnych w ciągu ostatniego roku zwiększył się o mniej więcej 2 procent. Duży udział w tym wzroście mają właśnie kredyty na kartach kredytowych. W roku 2009 odsetek złych kredytów na kartach wyniósł ponad 10 procent. To oznacza natomiast, iż zaledwie w ciągu roku wartość ta zwiększyła się o sto procent. Kredyty na kartach kredytowych to jedne z najdroższych kredytów na rynku. Nie potrzebny tutaj kalkulator kredytu - wystarczy spojrzeć na oprocentowanie, które na wszystkich kartach zbliżone jest do maksymalnej wartości dwudziestu procent. Nie umiejętne korzystanie z karty kredytowej może spowodować, że kredytobiorca wpadnie w pułapkę, z której ciężko będzie mu wyjść.
Zagrożone kredyty konsumpcyjne
Komisja Nadzoru Finansowego ostrzegała ostatnio banko o tym, że kredyty konsumpcyjne należą obecnie do najbardziej zadłużonych kredytów. To od razu przełożyło się na poczynania banków. Podczas gdy warunki kredytowania hipotecznego i kredyty dla firm wciąż ulegają poprawie, poprawie na tyle znaczącej iż mówi się o odwilży po recesji, to kredyty gotówkowe wciąż pozostają na takim samym, jeśli nie gorszym, poziomie niż w czasie kryzysu. Dodatkowo banki bardziej zaostrzyły swoją politykę względem potencjalnych kredytobiorców i znacznie bardziej rygorystycznie podchodzą do obliczania zdolności kredytowej. W ostatnim roku dość znacząco wzrosły także zadłużenia na kartach kredytowych. Tego można było się spodziewać, już wcześniej alarmowano, iż co raz więcej długów na kartach zamienia się w kredyty, a kalkulator kredytów jasno pokazuje, iż kredyty na kartach to jedne z najdroższych kredytów na rynku. Sytuacja nie jest jeszcze dramatyczna - względem kredytów na kartach Polacy są dłużni nieco ponad 12 miliardów złotych, podczas gdy reszta długów względem kredytów konsumpcyjnych wynosi prawie 100 miliardów.
Banki nie kontrolują długów na kartach
Kredyty konsumpcyjne nie mają się dobrze - taka jest prawda. Może to po części pewien paradoks, że stosunkowo niskie pożyczki i kredyty spłacają się znacznie gorzej, niż bardzo drogie kredyty hipoteczne, ale tak właśnie obecnie wygląda sytuacja w Polsce. Do kredytów konsumpcyjnych zaliczamy także kredyty na kartach kredytowych. O tym, że takie kredyty nie są opłacalne nie trzeba chyba przypominać - wykaże to każdy kalkulator kredytowy. Nie wiadomo jeszcze jak dużym problemem dla banków są i będą w najbliższym czasie kredyty na kartach. Wszystko dlatego, że w przypadku takich kredytów bankom bardzo ciężko kontrolować sytuację. W przypadku standardowych kredytów już po miesiącu widać ewentualne problemy ze spłatą. Tym czasem karty kredytowe, chociaż nie opłacalne, pozwalają na pewnego rodzaju "przeczekanie" kryzysu. Użytkownik takiej karty spłaca minimalną kwotę spłaty, a następnie zadłuża się dalej. To wykorzystują właśnie osoby będące w tarapatach finansowych. Spłacają minimalną kwotę powiedzmy 300 zł, a następnie zadłużają się na następne 250 - w takim przypadku 50 zł pokryje odsetki, ale dług nie zmaleje. Gorzej jeśli nie kontrolowane zadłużenie wzrasta z miesiąca na miesiąc.
Uwaga na karty kredytowe
Ostatnio bardzo głośno mówiło się, iż w Polsce najbardziej zagrożone są pożyczki gotówkowe. W czasach kryzysu wielu przepowiadało, że największą bolączką będą kredyty hipoteczne, kredyty o dużej wartości, względnie wysokiej racie, dodatkowo w wielu przypadkach uzależnione od kursów walut. Tym czasem te kredyty radziły i radzą sobie bardzo dobrze. Dlaczego stosunkowo niskie pożyczki gotówkowe są tak niebezpieczne, skoro zaciągając taki kredyt kalkulator wykazuje koszty znacznie niższe niż w przypadku innych kredytów? Tego nikt nie jest pewien. Do kredytów gotówkowych dołączyły obecnie także karty kredytowe, które są bardzo niebezpiecznym narzędziem finansowym w ręku nieświadomych tego jak używać takiej karty Polaków. W przypadku banku BZ WBK udział źle spłacanych kart kredytowych w roku 2009 wyniósł ponad 10 procent. Oznacza to, że w ciągu roku wartość ta podwoiła się. Szacuje się, że podobnie jest także w innych bankach, jako że warunki kredytu na kartach są do siebie bardzo zbliżone we wszystkich instytucjach.