Banki nie kontrolują długów na kartach
Kredyty konsumpcyjne nie mają się dobrze - taka jest prawda. Może to po części pewien paradoks, że stosunkowo niskie pożyczki i kredyty spłacają się znacznie gorzej, niż bardzo drogie kredyty hipoteczne, ale tak właśnie obecnie wygląda sytuacja w Polsce. Do kredytów konsumpcyjnych zaliczamy także kredyty na kartach kredytowych. O tym, że takie kredyty nie są opłacalne nie trzeba chyba przypominać - wykaże to każdy kalkulator kredytowy. Nie wiadomo jeszcze jak dużym problemem dla banków są i będą w najbliższym czasie kredyty na kartach. Wszystko dlatego, że w przypadku takich kredytów bankom bardzo ciężko kontrolować sytuację. W przypadku standardowych kredytów już po miesiącu widać ewentualne problemy ze spłatą. Tym czasem karty kredytowe, chociaż nie opłacalne, pozwalają na pewnego rodzaju "przeczekanie" kryzysu. Użytkownik takiej karty spłaca minimalną kwotę spłaty, a następnie zadłuża się dalej. To wykorzystują właśnie osoby będące w tarapatach finansowych. Spłacają minimalną kwotę powiedzmy 300 zł, a następnie zadłużają się na następne 250 - w takim przypadku 50 zł pokryje odsetki, ale dług nie zmaleje. Gorzej jeśli nie kontrolowane zadłużenie wzrasta z miesiąca na miesiąc.